Referendum, które ma wesprzeć podatników

Przed końcem kampanii wyborczej, prezydent Bronisław Komorowski, ogłosił, że zamierza ogłosić referendum. Jednym z punktów-pytań do obywateli ma być zajecie przez nich stanowiska odnośnie wprowadzenie w ustawodawstwie polskim zasady, że wysokie wątpliwości na linii podatnik –Państwo, rozstrzygane będę na korzyść tego pierwszego.

Czy zabieg ten nie był tylko przysłowiową kiełbasą wyborczą? Senat, który był zobligowany do oceny projektu prezydenta, projekt ten większością głosów przyjął. Oznacza to, że referendum się odbędzie i choć nowy prezydent ma teoretyczne prawo do tego, by referendum to odwołać, to praktycznie jest to niemożliwe.

Aktywność wyborcza i oczekiwania społeczeństwa wobec Bronisława Komorowskiego doprowadziła, do sytuacji, że zdecydował on o zwołaniu referendum. Jak zaznaczył, w swojej wypowiedzi, już od dawna nie mógł się doczekać momentu, gdy Sejm podejmie rozstrzygniecie w sprawie projektu ustawy, który jest już w Sejmie. Prezydent mówił o projekcie ustawy dotyczącej polskiego sytemu podatkowego, jak również wspomnianej wcześniej kwestii, rozstrzygania ewentualnych wątpliwości na korzyść podatnika, a nie urzędnika reprezentującego państwo.

Zgodnie z obowiązującą w Rzeczpospolitej Polskiej konstytucji, referendum, które ma zasięg ogólnokrajowy, może być ogłoszone przez Sejm, gdy pomysł ten uzyska bezwzględną większość głosów, z zaznaczeniem, że na sali sejmowej musi być obecna przynajmniej połowa posłów. Konstytucja również umożliwia zwołanie referendum przez Prezydenta, na co musi wyrazić zgodę Senat. I właśnie z tej możliwości skorzystał prezydent Bronisław Komorowski.

Zwołując referendum i składając projekt ustawy Prezydent wyraził pragnienie, aby prawo podatkowe stało po stronie podatników, również tych, którzy prowadzą firmy. Ponadto wyraził on nadzieję, że prawo było zrozumiałe i klarowne. Problemem bowiem jest to, że często zdarza się, że różne urzędy skarbowe, w poszczególnych częściach Polski, różnie interpretują przepisy. I co istotne interpretacje te są często różne od wykładni Ministerstwa Finansów. Dlatego trudno nie zgodzić się, ze stwierdzeniem Bronisława Komorowskiego, który podkreślił, że nie może być w państwie prawa miejsca na luki i nieścisłości w prawie. Tym bardziej nie może być takiej sytuacji, że za te różnice nie może ponosić odpowiedzialności podatnik, a niestety obecnie, coraz częściej się tak się dzieje.

Dlatego też prezydent zdecydował się na pytanie w referendum dotyczące tego czy obywatele chcą by ewentualne wątpliwości były rozpatrywane na ich korzyść, co oznacza duże zmiany w prawie podatkowym. Oznacza to, że urzędy skarbowe nie będą już bezkarne, a podatnik w kontaktach z nimi będzie czuł się bezpiecznie. Jak podkreśla projekt ustawy ważne jest również określenie terminów na rozpatrzenie odwołań, gdyż nie może być sytuacji, że sprawy takie są przeciągane w nieskończoność. Sytuacje takie bowiem bardzo często doprowadzają do tego, że szczególnie małe firmy narażone są na liczne problemy, a nawet na bankructwo.